Apollo - panoramy
Ostatnio przeglądając tę stronkę stwierdziłem, że na pierwszy rzut oka zaczyna przypominać atlas zwierząt. Wracam zatem do źródeł, czyli do zdjęć Księżyca. Czy po prawie 40 latach od pierwszego lądowania na Srebrnym Globie coś nas może jeszcze zaskoczyć ? Widzieliśmy już setki, jeśli nie tysiące zdjęć z programu Apollo. Ale chyba jeszcze nigdy nikt nie zmontował ich tak ciekawie jak autorzy tego serwisu:

Tak. Dobrze się domyślacie. To panoramy Księżyca. Dzięki nim możecie poczuć się jak astronauci. Jeśli na dodatek dysponujecie dobrym i dużym monitorem, to gwarantuję że efekt będzie porażający. Co ciekawe, możemy zobaczyć panoramy wszystkich księżycowych misji (naturalnie z wyjątkiem Apollo 13). Niestety radość oglądania ma swoją cenę - trzeba zainstalować QuickTime’a. Nie cierpię tego programu, ale się poświęciłem. Było warto. Moja małżonka spoglądając na panoramę Apollo 17 powiedziała: “Boże, to wygląda jak piekło”. Jestem innego zdania. Angielskie określenie “Magnificent desolation” pasuje idealnie. Cóż mogę dodać ? Chciałbym tam kiedyś być.
Oto link do serwisu: http://www.panoramas.dk/moon/mission-apollo.html
March 13th, 2007 at 2:23 pm
Zdjęcia całkiem fajne. Zastanawia mnie tylko czemu na przykład w Apollo 17 nie ma lądownika ani jego cienia
Aż tak daleko jezdzili tym samochodzikiem?
March 13th, 2007 at 10:45 pm
Myślę, że to możliwe. Sprawdziłem - w czasie misji Apollo 17 astronauci przejechali Lunar Roverem w sumie 35 kilometrów.
March 14th, 2007 at 7:38 am
No to nieźle
Byłoby nieciekawie gdyby im się zepsuł na przykład 15km od lądownika
March 15th, 2007 at 3:19 pm
Mieli wszystko obliczone, mogli się łazikiem oddalać jedynie na odległość, która umożliwiała im powrót na piechotę. Po prostu na początku, gdy mieli pełne zapasy tlenu to jechali na maksymalną odległość, a potem wracali.
May 7th, 2007 at 12:27 pm
[…] Kolejnym interesującym punktem wystawy są księżycowe panoramy. Ze sporą satysfakcją odnotowałem fakt, że wykorzystano w nich zdjęcia, które również można znaleźć w moim blogu tutaj […]