Charakterystyczne skafandry księżycowe używane przez amerykańskich astronautów w ramach programu Apollo stały się symbolami triumfu technologii – pozwalały na przeżycie i wykonywanie skomplikowanych czynności w skrajnie niesprzyjających warunkach. Na Księżycu nie ma czym oddychać – o tym wiedzą wszyscy – ale brak atmosfery pociąga za sobą również ogromne różnice temperatur: -173 stopnie Celsjusza w cieniu i + 100 stopni Celsjusza w pełnym słońcu. Ale udało się – Amerykanie wylądowali na Księżycu, a słynne zdjęcie Aldrina to już dziś właściwie ikona:
Aż trudno uwierzyć, że skafandry księżycowe używane przez 12 osób które miały szczęście chodzić po Srebrnym Globie wywodzą się w prostej linii z tego oto projektu:

Skafander USAF MARK I został zaprojektowany przez amerykańską firmę Litton w 1958 roku, czyli jeszcze przed wystrzeleniem Sputnika i utworzeniem NASA. Już wtedy amerykańskie lotnictwo zdawało sobie sprawę z faktu, że lot człowieka w kosmos to kwestia najbliższych lat. Skafander zaprojektowano z myślą o spacerach w otwartej przestrzeni kosmicznej, oraz misjach księżycowych. Został on gruntownie przetestowany – spędził w sumie 600 godzin w komorze ciśnieniowej symulującej pobyt na wysokości ok. 100 kilometrów. 9 czerwca 1958 roku odbyła się próba z udziałem człowieka. Pilot doświadczalny, kpt. Iven C. Kincheloe Jr wykonał w nim symulowany lot ponad atmosferę – próba zakończyła się sukcesem. Skafander, co ważne dawał astronaucie dużo swobody i stał się bazą do tworzenia kolejnych modeli. W nieco inną stronę poszła firma Grumman, która na początku lat 60-tych opracowała dość nietypowy projekt skafandra księżycowego:

Choć skafander nie był zbyt piękny (szczerze mówiąc przypomina przebranie kosmity z niskobudżetowych filmów SCI-FI z lat 50’tych) pozwalał astronaucie na wyciągnięcie rąk z elastycznych rękawów i wykonywanie różnych czynności wewnątrz skafandra. Jakich ? Na przykład przetarcia zaparowanej szyby wizjera, co stanowiło spory problem dla inżynierów konstruujących skafandry dla misji Apollo. Mimo wszystko trudno mi jednak polubić ten projekt, podobnie jak ten:
Został on stworzony przez firmę Republic Aviation w latach 60-tych. Jego zaletą był panoramiczny wizjer, oraz również możliwość operowania rękami wewnątrz skafandra. Poza tym… nie, więcej zalet nie jestem w stanie wymienić. Złośliwie mogę tylko stwierdzić, że brakuje na nim tylko napisu „SHELL”. Projektowaniem skafandrów księżycowych zajmował się także sam Wehrner Von Braun – ojciec amerykańskiego programu kosmicznego, projektant rakiety Saturn V. Oto jeden z jego rysunków:
Skafander „Horizon” był pokryty metalowym pancerzem, który zdaniem Von Brauna byłby łatwy do czyszczenia i sterylizacji chroniąc zarazem astronautę przed skutkami potknięcia się na Księżycu. Nie wiedziano wówczas jak w kosmosie zachowają się sztuczne włókna. Waga skafandra nie była porażająca – 120 kilogramów. Nad projektami ubrań dla selenautów pracowali także artyści:
Nazwisko autora jest nieznane, ale można zauważyć na tym rysunku (poza hełmem) pewne podobieństwo do znanych nam skafandrów Apollo. Kiedy prezydent Kennedy ogłosił ambitny plan lotu na Księżyc prace w NASA ruszyły na całego. Seria skafandrów opracowana przez firmy Litton i AiResearch jest wyglądem zbliżona do tego co znamy z filmów i zdjęć archiwalnych.
Rosjanie planując misje księżycowe oczywiście także opracowali serię skafandrów służących do poruszania się po Srebrnym Globie:
Skafander Krechet, choć na pierwszy rzut oka podobny do projektów amerykańskich nieco się od nich różni. Przede wszystkim astronauta zakładał go … wchodząc do niego przez właz znajdujący się na plecach – plecak zawierający urządzenia do podtrzymania życia był rodzajem drzwi. System był całkowicie zintegrowany z resztą skafandra co uwolniło konstruktorów od konieczności umieszczenia przewodów na zewnątrz i zmniejszenie ryzyka przypadkowego uszkodzenia ich.
Skafander który miał na sobie Neil Armstrong w czasie swojego spaceru księżycowego został wyprodukowany przez firmę Latex Corporation i nosił oznaczenie A-7L.
A-7L ważył na Ziemi ok. 90 kilogramów, na Księżycu tylko około 16-tu. Więcej o samym skafandrze już wkrótce (postaram się o oryginalną instrukcję używania z NASA), ale nie mogę nie spojrzeć w przyszłość:
Kilka lat temu Amerykanie zaprezentowali projekt skafandra Mark III – który być może będzie wykorzystany w załogowych lotach na Marsa. Jest lekki i zapewnia dużą swobodę. Jest tylko jedno ‘ale”. O załogowych lotach na Marsa nawet się poważnie jeszcze nie mówi, nie mówiąc już o konkretnych planach. Możliwe jest zatem, że w kiedy wreszcie taka wyprawa się odbędzie na Mark III nasze dzieci będą patrzyły jak my na projekty skafandrów księżycowych z lat 60-tych…