Cały świat szuka Steve’a Fosseta
Amerykański podróżnik znany z bicia wszelkiego rodzaju rekordów (ma ich na koncie 115, jego największym osiągnięciem jest samotne okrążenie Ziemi balonem w 2002 roku) zaginął w rejonie zachodniej Newady 3 września. Fosset nie zgłaszając planu lotu wystartował z prywatnego lotniska małym sportowym samolotem. W akcji ratowniczej wykorzystywany jest najnowocześniejszy sprzęt - na razie bezskutecznie. Teraz Wy także możecie przyłączyć się do poszukiwań. Wystarczy dostęp do sieci i… cała masa cierpliwości. Dzięki zdjęciom wykonanym przez satelitę Ikonos w rozdzielczości 1 m. można na ekranie własnego komputera przeglądać zdjęcia satelitarne i szukać samolotu Bellanca/Citabria Super Decathlon należącego do zaginionego milionera.
Metod jest kilka: pierwsza z nich - najprostsza i jednocześnie najbardziej monotonna to wizyta na stronie http://www.mturk.com . Po rejestracji i zalogowaniu się zobaczycie taki obraz:
W lewym oknie znajduje się obraz z satelity w największym sensownym powiększeniu (mniej więcej 100×100 metrów). Natomiast w lewym - widok satelitarny samolotu podobnego do maszyny Fosseta. Poniżej, dwie możliwe opcje do wyboru: “Tak, na tym zdjęciu jest coś ciekawego” lub “Nie, pokaż następne zdjęcie”. W ten sposób klatka po klatce przeczesujecie Sierra Nevada.
Druga metoda jest nieco przyjemniejsza - wymaga zainstalowania Google Earth i ściągnięcia najnowszych zdjęć rejonu poszukiwań stąd. Następnie należy zejść na wysokość ok 500 metrów i mozolnie przeglądać kolejne rejony:
Ostatnia metoda jest najbardziej atrakcyjna, ale chyba należy ją traktować jako ciekawostkę. Nie każdy wie, że w Google Earth programiści umieścili … symulator lotu. Aby go aktywować należy wcisnąć kombinację klawiszy CTRL+ALT+A. Uwaga ! Wcześniej należy na chwilę zmienić ustawienia regionalne klawiatury na układ angielski (potem opcja jest już dostępna z menu “Narzędzia”). Możemy zatem wcielić się w rolę pilota poszukującego Fosseta:
Konia z rzędem temu, kto znajdzie Fosseta w ten sposób, ale może warto spróbować ? Ja zamierzam użyć jednak klasycznego widoku Google Earth i biorę się do roboty. Kiedy piszę te słowa mija 10 dzień od zaginięcia. Zapasy wody i żywności w samolocie mogły starczyć Fossetowi na tydzień. Pozostaje nadzieja … i miliony internautów. Zachęcam Was do włączenia się do akcji.


