Archive for the 'apollo' Category

Nowa recenzja: T. A. Heppenheimer “Podbój kosmosu”

Friday, May 18th, 2007

Zapraszam do działu “Recenzje książek” gdzie właśnie opublikowałem tekst dotyczący fascynującej książki jednego z największych popularyzatorów lotów kosmicznych. Praca naukowa, którą czyta się jak dobry kryminał. Pozycja obowiązkowa. Życzę miłej lektury.

heppenheimer2.jpg

 

Kosmiczna podróż do Krakowa

Monday, May 7th, 2007

W czasie długiego weekendu nie próżnowałem i razem z moimi przyjaciółmi Agnieszką i Bartem wybrałem się do Krakowa. Cel był jak najbardziej kosmiczny – w Galerii Kraków jeszcze przez kilka dni można obejrzeć wystawę „Kosmiczna przygoda”…

wystawa1.jpg

Spore wrażenie zrobił na mnie oczywiście olbrzymi model Księżyca z wmontowanymi weń wziernikami przez które można zobaczyć… no właśnie trochę się rozczarowałem, bo autorzy zamiast zdjęć z miejsc lądowań poszczególnych misji Apollo wrzucili jakieś futurystyczne obrazki. Mimo wszystko mogłem dotknąć, a nawet przytulić się do  Srebrnego Globu… 

wystawa2.jpg

Kolejnym interesującym punktem wystawy są księżycowe panoramy. Ze sporą satysfakcją odnotowałem fakt, że wykorzystano w nich zdjęcia, które również można znaleźć w moim blogu tutaj

wystawa3.jpg

Wśród wielu gablotek znalazły się także racje żywnościowe kosmonautów i astronautów. Które są radzieckie, a które pochodzą z NASA można ocenić już na pierwszy rzut oka…

wystawa4.jpg wystawa5.jpg

Nie mogłem sobie także darować sfotografowania modelu słynnej plakietki pozostawionej na Srebrnym Globie przez załogę Apollo 11…

wystawa6.jpg

Na wystawie umieszczono bardzo dużo trójwymiarowych zdjęć, które należało oglądać w specjalnych okularach. Nie posiadałem takowych, ale na szczęście Bart jako człowiek bardzo zapobiegliwy zabrał dwie pary z domu. Oprócz tego w niewielkiej salce multimedialnej można było zobaczyć krótki film poświęcony historii podboju kosmosu. Moją uwagę przykuła także niewielka gablotka, w której umieszczono śrubę pochodzącą z kapsuły Marcury Liberty Bell 7, a która zatonęła w 1962 roku, kiedy doszło do przypadkowego odstrzelenia włazu po lądowaniu na Atlantyku. W 1999 roku udało się ją wydobyć. I pomyśleć, że ten kawałek metalu przeleżał kilka tysięcy metrów pod wodą przez kilkadziesiąt lat…

wystawa7.jpg

Dominował jednak sprzęt rosyjski. Jego zgrzebność i funkcjonalność jest porażająca. Oto panel obsługi skafandra używanego do wyjść w otwarty kosmos…

wystawa8.jpg

Korzystając z długiego weekendu wybraliśmy się też do krakowskiego Muzeum Lotnictwa. Nie każdy o tym wie że właśnie w Krakowie znajduje się największa w Europie kolekcja silników lotniczych i rakietowych. Nie mogłem sobie nie zrobić zdjęć z elementami silników rakiet V-2 i R-7.

wystawa9.jpg wystawa10.jpg

Wyprawa była bardzo udana. Jeśli macie chwilę czasu – warto odwiedzić Kraków niekoniecznie w celu łażenia po zatłoczonym jak diabli rynku.

Space Demo - Część trzecia (i ostatnia)

Saturday, May 5th, 2007

Po długim weekendzie przedstawiam trzecią i ostatnią część filmu poświęconą eksploracji kosmosu. Zapraszam na podróż po Układzie Słonecznym… acha ! Film powstawał gdy Pluton był jeszcze planetą…

spacedemo3.jpg
kliknij by obejrzeć film

Space demo - część druga

Friday, April 27th, 2007

Czas na drugą część filmu o podboju kosmosu przygotowanego dla planetarium w Dubaju. Dziękuję za wszystkie maile i komentarze. Czekam z niecierpliwością na następne. Każdy głos płynący od Was przekonuje mnie, że prowadzenie tej strony ma sens i miesiąc pracy nad filmem nie poszedł na marne. A zatem dziś kolejny kawałek…Jeszcze raz dziękuję Studio Presto za zaangażowanie i masę inspiracji. A zatem … życzę przyjemnego oglądania.

spacedemo2.jpg

klikniij by obejrzeć film

Space demo - część pierwsza

Monday, April 23rd, 2007

Czas najwyższy wyjaśnić nazwę tej strony. W połowie zeszłego roku postanowiłem przygotować film demonstracyjny, który wysłałem do planetarium w Dubaju. Chciałem zobaczyć jak zostanie odebrana moja radosna twórczość na Bliskim Wschodzie. Demo zostało nagrane (wielkie dzięki dla Tomka, Pat i Groha), wysłane, a ja zacisnąłem kciuki. Niestety, bez efektu. Dubaj się nie odezwał, a ja postanowiłem założyć stronę na której będę dzielił się swoimi fascynacjami ze wszystkimi, niekoniecznie za petrodolary. Oto pierwsza część piętnastominutowego filmu. Jeśli was zainteresuje - opublikuję następne. Życząc miłego oglądania liczę na komentarze i maile.

spacedemo.jpg

naciśnij by odtworzyć film

Skafandry księżycowe - najciekawsze projekty

Thursday, April 19th, 2007

Charakterystyczne skafandry księżycowe używane przez amerykańskich astronautów w ramach programu Apollo stały się symbolami triumfu technologii – pozwalały na przeżycie i wykonywanie skomplikowanych czynności w skrajnie niesprzyjających warunkach. Na Księżycu nie ma czym oddychać – o tym wiedzą wszyscy – ale brak atmosfery pociąga za sobą również ogromne różnice temperatur: -173 stopnie Celsjusza w cieniu i + 100 stopni Celsjusza w pełnym słońcu. Ale udało się – Amerykanie wylądowali na Księżycu, a słynne zdjęcie Aldrina to już dziś właściwie ikona:

neil_armstrong_on_moon_1a.jpg

Aż trudno uwierzyć, że skafandry księżycowe używane przez 12 osób które miały szczęście chodzić po Srebrnym Globie wywodzą się w prostej linii z tego oto projektu:

litton58.jpg

Skafander USAF MARK I został zaprojektowany przez amerykańską firmę Litton w 1958 roku, czyli jeszcze przed wystrzeleniem Sputnika i utworzeniem NASA. Już wtedy amerykańskie lotnictwo zdawało sobie sprawę z faktu, że lot człowieka w kosmos to kwestia najbliższych lat. Skafander zaprojektowano z myślą o spacerach w otwartej przestrzeni kosmicznej, oraz misjach księżycowych. Został on gruntownie przetestowany – spędził w sumie 600 godzin w komorze ciśnieniowej symulującej pobyt na wysokości ok. 100 kilometrów. 9 czerwca 1958 roku odbyła się próba z udziałem człowieka. Pilot doświadczalny, kpt. Iven C. Kincheloe Jr wykonał w nim symulowany lot ponad atmosferę – próba zakończyła się sukcesem. Skafander, co ważne dawał astronaucie dużo swobody i stał się bazą do tworzenia kolejnych modeli. W nieco inną stronę poszła firma Grumman, która na początku lat 60-tych opracowała dość nietypowy projekt skafandra księżycowego:

tgrummst.jpg

Choć skafander nie był zbyt piękny (szczerze mówiąc przypomina przebranie kosmity z niskobudżetowych filmów SCI-FI z lat 50’tych) pozwalał astronaucie na wyciągnięcie rąk z elastycznych rękawów i wykonywanie różnych czynności wewnątrz skafandra. Jakich ? Na przykład przetarcia zaparowanej szyby wizjera, co stanowiło spory problem dla inżynierów konstruujących skafandry dla misji Apollo. Mimo wszystko trudno mi jednak polubić ten projekt, podobnie jak ten:

trepubst.jpg

Został on stworzony przez firmę Republic Aviation w latach 60-tych. Jego zaletą był panoramiczny wizjer, oraz również możliwość operowania rękami wewnątrz skafandra. Poza tym… nie, więcej zalet nie jestem w stanie wymienić. Złośliwie mogę tylko stwierdzić, że brakuje na nim tylko napisu „SHELL”. Projektowaniem skafandrów księżycowych zajmował się także sam Wehrner Von Braun – ojciec amerykańskiego programu kosmicznego, projektant rakiety Saturn V. Oto jeden z jego rysunków:

hzfigi05.gif

Skafander „Horizon” był pokryty metalowym pancerzem, który zdaniem Von Brauna byłby łatwy do czyszczenia i sterylizacji chroniąc zarazem astronautę przed skutkami potknięcia się na Księżycu. Nie wiedziano wówczas jak w kosmosie zachowają się sztuczne włókna. Waga skafandra nie była porażająca – 120 kilogramów. Nad projektami ubrań dla selenautów pracowali także artyści: 

apollosuit1.jpg

Nazwisko autora jest nieznane, ale można zauważyć na tym rysunku (poza hełmem) pewne podobieństwo do znanych nam skafandrów Apollo. Kiedy prezydent Kennedy ogłosił ambitny plan lotu na Księżyc prace w NASA ruszyły na całego. Seria skafandrów opracowana przez firmy Litton i AiResearch jest wyglądem zbliżona do tego co znamy z filmów i zdjęć archiwalnych.

apollosuit7.jpg

Rosjanie planując misje księżycowe oczywiście także opracowali serię skafandrów służących do poruszania się po Srebrnym Globie:

krechet1.jpgkrech10.jpg

Skafander Krechet, choć na pierwszy rzut oka podobny do projektów amerykańskich nieco się od nich różni. Przede wszystkim astronauta zakładał go … wchodząc do niego przez właz znajdujący się na plecach – plecak zawierający urządzenia do podtrzymania życia był rodzajem drzwi. System był całkowicie zintegrowany z resztą skafandra co uwolniło konstruktorów od konieczności umieszczenia przewodów na zewnątrz i zmniejszenie ryzyka przypadkowego uszkodzenia ich.

Skafander który miał na sobie Neil Armstrong w czasie swojego spaceru księżycowego został wyprodukowany przez firmę Latex Corporation i nosił oznaczenie A-7L.

emu.jpg

A-7L ważył na Ziemi ok. 90 kilogramów, na Księżycu tylko około 16-tu. Więcej o samym skafandrze już wkrótce (postaram się o oryginalną instrukcję używania z NASA), ale nie mogę nie spojrzeć w przyszłość:

nasamk3c.jpg

Kilka lat temu Amerykanie zaprezentowali projekt skafandra Mark III – który być może będzie wykorzystany w załogowych lotach na Marsa. Jest lekki i zapewnia dużą swobodę. Jest tylko jedno ‘ale”. O załogowych lotach na Marsa nawet się poważnie jeszcze nie mówi, nie mówiąc już o konkretnych planach. Możliwe jest zatem, że w kiedy wreszcie taka wyprawa się odbędzie na Mark III nasze dzieci będą patrzyły jak my na projekty skafandrów księżycowych z lat 60-tych…

Muzyka na „dzień dobry”, czyli wake up calls

Friday, April 6th, 2007

walkman.jpg

Nie ma nic lepszego niż miły początek dnia. I choć w kosmosie dość trudno wstać lewą nogą z łóżka (którego przecież nie ma) kontrolerzy lotów z NASA dbają o dobre samopoczucie astronautów i codziennie rano budzą ich inną piosenką nadawaną z Houston. Tradycja muzycznych pobudek ma już dobre kilkadziesiąt lat i sięga programu Gemini, kiedy astronauci spędzali na orbicie nawet dwa tygodnie. Poniżej umieściłem dokładną listę utworów i misji ściągniętych z NASA:

download pdf

Jaka muzyka przez ostatnie dekady budziła astronautów ? Odpowiedź jest prosta: każda: klasyczna, rock, elektroniczna, a nawet wojskowa. Wśród załóg biorących udział w misjach Apollo najpopularniejsze były: temat z „2001 Odysei kosmicznej”, oraz oczywiście „Fly Me to The Moon” w najróżniejszych wersjach i wykonaniach.

stewart-big.jpg

Kilka załóg misji wahadłowców usłyszało fragmenty ścieżek dźwiękowych z „Gwiezdnych Wojen” i „Star Treka”. Były też nagrania specjalne – astronauci z misji STS-44 usłyszeli pewnego dnia głos dowódcy statku „Enterprise”, czyli aktora Patricka Stewarta który pozdrowił „załogę statku kosmicznego „Atlantis”.

good-morning-vietnam.jpg

icon_electrical_accs.jpg

posłuchaj - warto !

Z kolei w 1988 roku w głośnikach wahadłowca Discovery rozległ się charakterystyczny głos Robina Williamsa, który wrzasnął do mikrofonu w Houston: „Goooooooood morning Discovery !!!!”, nawiązując do filmu „Good Morning Vietnam” w którym zagrał główną rolę. (Tak przy okazji znalezienie tego dźwięku kosztowało mnie 2 dni poszukiwań w necie ) Ciekawy jestem także jakie miny mieli astronauci z misji STS – 2, którzy pewnego ranka usłyszeli … czołówkę ze „świń w kosmosie” z „The Muppet Show”.

the_doors_quotes.jpg

Generalnie ludzie wybierający muzykę dla astronautów, a są to przeważnie ich koledzy, starają się nawiązywać do określonych sytuacji. I tak na przykład załoga Apollo 17 w dzień startu z Księżyca usłyszała „Light My Fire” grupy „The Doors”.

sojourner.jpg

Tradycja muzycznych pobudek przeniosła się również na misje bezzałogowe. W 1997 roku kiedy nad marsjańskim horyzontem wstawało słońce sonda Pathfinder usłyszała „The Final Frontier”. Z kolei łazikowi „Pathfinder” kontrolerzy z JPL zafundowali „Love Me Like A Rock”.

expedition12-mccartney-lrg.jpg

icon_electrical_accs.jpg

posłuchaj

iss-mccartney.jpg

 zobacz wideo

Na zakończenie prawdziwa perełka. 13 października 2005 roku Paul McCartney w czasie koncertu w Anaheim w Kaliforni zagrał na żywo dla załogi Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (która właśnie się obudziła).

A tak swoją drogą – ciekawe czy o tym wszystkim wie Zaiks ? Lepiej żeby tak nie było, bo tantiemy za transmisję utworu muzycznego w kosmos mogłyby pochłonąć cały budżet NASA…

Golf na Księżycu

Tuesday, March 20th, 2007

Każdy (albo prawie każdy) wie, że pierwszym amerykańskim astronautą był Alan Shepard. Okazuje się jednak, że był on także pierwszym … golfistą na Księżycu ! W czasie misji Apollo 14 wraz z Edgarem Mitchellem, Shepard spędził niemal 9 godzin na zewnątrz lądownika księżycowego zbierając próbki gruntu, robiąc zdjęcia i ustawiając ekwipunek naukowy. 6 lutego 1971 roku, pod koniec drugiego spaceru po powierzchni Srebrnego Globu Shepard zaskoczył wszystkich wyciągając z kieszeni przemyconą na pokład statku końcówkę kija golfowego. Następnie przymocował ją do trzonka przyrządu służącego do pobierania próbek księżycowych skał. Kontrolerzy w Houston zdębieli kiedy odwrócił się do kamery…

golf-film.jpg

Oto tłumaczenie:

Shepard: Houston, jak widzicie trzymam w ręku przyrząd służący do pobierania próbek gruntu; tak się składa, że przymocowałem do niego przed chwilą najprawdziwszą końcówkę kija golfowego (six iron). W drugiej ręce trzymam natomiast białą piłeczkę, której charakterystyczny kształt znają miliony Amerykanów. Upuszczę ją teraz. Niestety, skafander jest tak skonstruowany, że nie mogę użyć do uderzenia obu rąk, więc spróbuję zrobić to jedną ręką….

Mitchel: Mamy chmurę kurzu, a piłka leży tam gdzie wcześniej.

Shepard:  Spróbujmy jeszcze raz…. I jeszcze raz. Poleciała na całe mile…

Shepard nieco przesadził mówiąc o “całych milach”.  Tak naprawdę piłka golfowa wylądowała kilkanaście metrów od lądownika co widać wyraźnie na zdjęciu poniżej.

golf-on-the-moon.JPG

W tym samym kraterze znalazł się „oszczep” którym w rzeczywistości była duraluminiowa tyczka. Rzucił ją nieco później Mitchell zostając w ten sposób Drugim Sportowcem Na Księżycu… Zdjęcie zostało wykonane przez okno lądownika. W sumie doliczyłem się na razie trzech dyscyplin sportowych uprawianych przez astronautów na Srebrnym Globie: golf, rzut oszczepem i wspomniana kiedyś przeze mnie piłka nożna

Gdzie jest Snoopy ?

Friday, March 16th, 2007

Diabeł podobno tkwi w szczegółach. Co odpowiecie jeśli ktoś spyta was co stało się z lądownikami, które brały udział w misjach księżycowych ? Oczywiście - ich podstawy w dalszym ciągu znajdują się na Srebrnym Globie, natomiast moduły załogowe roztrzaskały się o Księżyc po powrocie astronautów do statków Apollo. Zgadza się. Ale nie do końca.

onpad17.jpg

18 maja 1969 roku rozpoczęła się próba generalna przed lądowaniem człowieka na Księżycu. Załoga Apollo 10 w skład której weszli Thomas Stafford – dowódca, pilot modułu dowodzenia John Young i pilot lądownika księżycowego LM (Lunar Module) Eugene Cernan miała przetestować większość procedur związanych z lądowaniem na Srebrnym Globie. 21 maja Apollo 10 jest już w pobliżu Księżyca. Stafford i Young przechodzą do lądownika, który nazwano ‘Snoopy’ i odłączają się od modułu dowodzenia. Pojazd obniża swoją orbitę. W pewnym momencie leci zaledwie 15 kilometrów nad powierzchnią Księżyca. Wbrew obiegowej opinii astronauci nie mieli jednak możliwości wylądowania na Srebrnym Globie, nawet gdyby chcieli przeciwstawić się planowi lotu opracowanemu przez NASA, ponieważ Snoopy nie był do tego przygotowany. Lądownik leci nisko nad powierzchnią Srebrnego Globu. Załoga sprawdza systemy LEM’a oraz fotografuje rejon przewidywanego miejsca lądowania następnej misji, Apollo 11. Następnie od lądownika zostaje odrzucona podstawa i astronauci w module załogowym wracją na wyższą orbitę. Tam dochodzi do połączenia z modułem dowodzenia.

apollo_10_lm.jpg

Stafford i Cernan witają się Youngiem, a pozbawiony załogi Snoopy zostaje odłączony i…. no właśnie. W odróżnieniu od innych misji ten lądownik nie roztrzaskał się o powierzchnię Księżyca ! Po separacji zdalnie włączono jego silnik, który… wprowadził Snoopiego na orbitę okołosłoneczną:

apollo-snoopy-3.jpg apollo-snoopy-2.jpg

Pytanie brzmi: gdzie Snoopy jest teraz ? Otóż znam na nie odpowiedź. Pewien Amerykanin opierając się na danych z NASA i korzystając z różnych symulacji wyliczył orbitę Snoopiego. Udało mi się znaleźć odpowiedni plugin do programu Celestia. Oto gdzie jest teraz lądownik:

apollo-snoopy-4.jpg

A oto krótki film przedstawiający ruch lądownika po orbicie (przepraszam za jakość):

click to play

Wszystko wskazuje na to, że Snoopy nie jest uszkodzony i być może któregoś dnia zostanie przechwycony i sprowadzony na Ziemię… 

Apollo - panoramy

Tuesday, March 13th, 2007

Ostatnio przeglądając tę stronkę stwierdziłem, że na pierwszy rzut oka zaczyna przypominać atlas zwierząt. Wracam zatem do źródeł, czyli do zdjęć Księżyca. Czy po prawie 40 latach od pierwszego lądowania na Srebrnym Globie coś nas może jeszcze zaskoczyć ? Widzieliśmy już setki, jeśli nie tysiące zdjęć z programu Apollo. Ale chyba jeszcze nigdy nikt nie zmontował ich tak ciekawie jak autorzy tego serwisu:

apollo-panorama.jpg

Tak. Dobrze się domyślacie. To panoramy Księżyca. Dzięki nim możecie poczuć się jak astronauci. Jeśli na dodatek dysponujecie dobrym i dużym monitorem, to gwarantuję że efekt będzie porażający. Co ciekawe, możemy zobaczyć panoramy wszystkich księżycowych misji (naturalnie z wyjątkiem Apollo 13). Niestety radość oglądania ma swoją cenę - trzeba zainstalować QuickTime’a. Nie cierpię tego programu, ale się poświęciłem. Było warto. Moja małżonka spoglądając na panoramę Apollo 17 powiedziała: “Boże, to wygląda jak piekło”. Jestem innego zdania. Angielskie określenie “Magnificent desolation” pasuje idealnie. Cóż mogę dodać ? Chciałbym tam kiedyś być.

Oto link do serwisu: http://www.panoramas.dk/moon/mission-apollo.html