Zwierzęta w kosmosie

March 27th, 2007

Zwierzęta pojawiły się na naszej planecie przed człowiekiem. W kosmosie również. Przypadła im jednak bardzo niewdzięczna rola. W misjach orbitalnych i suborbitalnych wzięło udział o wiele więcej zwierząt niż ludzi i oczywiście o wiele więcej z nich zginęło. Zwierzęca historia podboju kosmosu ma również swoich bohaterów i szare myszki (dosłownie).

Na początek nieco zaskakująca informacja. Otóż słynna Łajka o której napisano wiele piosenek i szkolnych czytanek, nie była wcale pierwszą żywą istotą, która znalazła się w przestrzeni kosmicznej.

W czerwcu 1946 roku amerykańska wersja rakiety V2 wyniosła na wysokość ponad 100 km. muszki owocowe. Pierwszym przedstawicielem gatunku naczelnych, który znalazł się w kosmosie był rezus o imieniu Albert II wystrzelony przez Amerykanów na wysokość 134 kilometrów 14 czerwca 1949 roku. Małpa niestety nie przeżyła lądowania – zasobnik roztrzaskał się o ziemię z powodu awarii spadochronu.  Nieco ponad rok później w kosmosie pojawiła się pierwsza mysz (także amerykańska).  Łajka nie była także pierwszym psem, który znalazł się w kosmosie. W styczniu 1951 roku w lot suborbitalny Rosjanie wysłali dwa psy: Cygana i Dezika. Dlaczego zatem lot Łajki przeszedł do historii ? Otóż była ona pierwszym psem, który odbył lot orbitalny. Jak wiemy, Łajka otrzymała bilet w jedną stronę – Sputnik 2 nie był wyposażony w silnik hamujący. Bezpośrednia przyczyna śmierci zwierzęcia do dziś jest niejasna – niektóre źródła mówią o braku powietrza, inne wody, jeszcze inne mówią o śmierci spowodowanej przegrzaniem (kapsuła nie posiadała osłony termicznej).

laika.jpg


Amerykanie także mają swojego zwierzęcego bohatera. Został nim szympans Ham, który poleciał w kosmos na pokładzie statku Mercury 31 stycznia 1961 roku. W czasie misji naukowcy chcieli sprawdzić zdolność do pracy w stanie nieważkości. Ham został wytresowany tak, by po zapaleniu się niebieskiej żarówki umieszczonej przed oczami pociągać za dźwignię. W razie braku reakcji zwierzę otrzymywało delikatne uderzenie prądem za pośrednictwem elektrod przyczepionych do stóp. Mimo kilku awarii do których doszło w czasie lotu (zbyt duża prędkość rakiety przy starcie i utrata szczelności kabiny) Ham wykonał swoje zadanie i wrócił na Ziemię. NASA doceniła jego wkład w program kosmiczny i wysłała go na zasłużoną emeryturę. Ham zakończył życie w ogrodzie zoologicznym  w Północnej Karolinie w 1983 roku w wieku 27 lat.

ham2.jpg


W marcu 1961 roku w kosmos poleciała pierwsza świnka morska i żaba (Wostok 3A)

Pierwszy szczur znalazł się w przestrzeni kosmicznej dzięki Francuzom (22 lutego 1961). Dwa lata później Francja wysłała w kosmos kota imieniem Felix.

W 1966 roku Stany Zjednoczone umieściły na pokładzie kapsuł Biosatellite I i II muszki owocowe, owady z gatunku błonkoskrzydłych, wołki zbożowe, żabi skrzek, ameby, bakterie, oraz grzyby.

14 września 1968 roku w kierunku Księżyca wystrzelono pierwsze żółwie, które stały się od razu posiadaczami dwóch rekordów: były pierwszymi organizmami z Ziemi jakie znalazły się w tzw. „głębokim kosmosie”, oraz pierwszymi żyjącymi istotami jakie okrążyły Księżyc. Z powodu problemów technicznych powracająca kapsuła Zond – 5 weszła w atmosferę z ogromną prędkością i przeciążenie sięgnęło 20 g. Zwierzęta przeżyły jednak lądowanie na Oceanie Indyjskim.

W październiku 1970 roku w kosmos poleciały pierwsze ropuchy (misja zorganizowana przez NASA)

W księżycowym programie Apollo wzięło udział pięć myszy, natomiast na pokładzie stacji orbitalnej Skylab pojawiła się pierwsza ryba w przestrzeni kosmicznej (przydenka żebrowata), oraz dwa pająki krzyżaki – Arabella i Anita. W przypadku pająków naukowcy chcieli sprawdzić jak poradzą sobie one z tkaniem sieci w warunkach zerowej grawitacji. Adaptacja do warunków nieważkości trwała u Arabelli i Anity dość długo, ale mimo początkowych niepowodzeń owady utkały pajęczyny, choć nie tak regularne i dokładne jak na Ziemi. Pająki nie były również w stanie produkować nici o jednakowej grubości, co na Ziemi nie stwarza im żadnych problemów. W czasie misji oba krzyżaki zdechły, najprawdopodobniej z powodu odwodnienia.

pajak-w-kosmosie.jpg


W 1985 roku Rosjanie wysłali w ramach programu BION w kosmos pierwsze traszki – naukowcy wybrali te zwierzęta ze względu na ich niewiarygodną zdolność do przystosowywania się do życia w warunkach zmiennej grawitacji.

W latach 90-tych Rosjanie przeprowadzali także kosmiczne eksperymenty naukowe z krewetkami (żywymi) oraz żuki.

Z kolei NASA w czasie ostatniej dekady XX wieku badała w stanie nieważkości zachowanie m.in świerszczy, ślimaków i jeżowców.

W czasie ostatniego lotu promu Columbia na pokładzie wahadłowca znajdowało się wiele zwierząt, m.in. gąsienice, pszczoły i mrówki, oraz nicienie. Te ostatnie przeżyły katastrofę – pojemnik z nimi został znaleziony wśród szczątków wahadłowca, choć naukowcy twierdzą, że tak naprawdę były to ich dzieci, a nawet wnuki, bo cykl życiowy nicienia jest bardzo krótki.

Wszystkim zwierzętom, które poleciały w kosmos należy oddać wielki pokłon – zginęło ich o wiele więcej niż powróciło, czego przykładem może być poniższe zdjęcie przedstawiające Alberta III – amerykańską małpę, której zrobiono zdjęcie tuż przed eksplozją rakiety V2 którą leciała w kosmos…

albert_iii_in_space.jpg

Golf na Księżycu

March 20th, 2007

Każdy (albo prawie każdy) wie, że pierwszym amerykańskim astronautą był Alan Shepard. Okazuje się jednak, że był on także pierwszym … golfistą na Księżycu ! W czasie misji Apollo 14 wraz z Edgarem Mitchellem, Shepard spędził niemal 9 godzin na zewnątrz lądownika księżycowego zbierając próbki gruntu, robiąc zdjęcia i ustawiając ekwipunek naukowy. 6 lutego 1971 roku, pod koniec drugiego spaceru po powierzchni Srebrnego Globu Shepard zaskoczył wszystkich wyciągając z kieszeni przemyconą na pokład statku końcówkę kija golfowego. Następnie przymocował ją do trzonka przyrządu służącego do pobierania próbek księżycowych skał. Kontrolerzy w Houston zdębieli kiedy odwrócił się do kamery…

golf-film.jpg

Oto tłumaczenie:

Shepard: Houston, jak widzicie trzymam w ręku przyrząd służący do pobierania próbek gruntu; tak się składa, że przymocowałem do niego przed chwilą najprawdziwszą końcówkę kija golfowego (six iron). W drugiej ręce trzymam natomiast białą piłeczkę, której charakterystyczny kształt znają miliony Amerykanów. Upuszczę ją teraz. Niestety, skafander jest tak skonstruowany, że nie mogę użyć do uderzenia obu rąk, więc spróbuję zrobić to jedną ręką….

Mitchel: Mamy chmurę kurzu, a piłka leży tam gdzie wcześniej.

Shepard:  Spróbujmy jeszcze raz…. I jeszcze raz. Poleciała na całe mile…

Shepard nieco przesadził mówiąc o “całych milach”.  Tak naprawdę piłka golfowa wylądowała kilkanaście metrów od lądownika co widać wyraźnie na zdjęciu poniżej.

golf-on-the-moon.JPG

W tym samym kraterze znalazł się „oszczep” którym w rzeczywistości była duraluminiowa tyczka. Rzucił ją nieco później Mitchell zostając w ten sposób Drugim Sportowcem Na Księżycu… Zdjęcie zostało wykonane przez okno lądownika. W sumie doliczyłem się na razie trzech dyscyplin sportowych uprawianych przez astronautów na Srebrnym Globie: golf, rzut oszczepem i wspomniana kiedyś przeze mnie piłka nożna

Gdzie jest Snoopy ?

March 16th, 2007

Diabeł podobno tkwi w szczegółach. Co odpowiecie jeśli ktoś spyta was co stało się z lądownikami, które brały udział w misjach księżycowych ? Oczywiście - ich podstawy w dalszym ciągu znajdują się na Srebrnym Globie, natomiast moduły załogowe roztrzaskały się o Księżyc po powrocie astronautów do statków Apollo. Zgadza się. Ale nie do końca.

onpad17.jpg

18 maja 1969 roku rozpoczęła się próba generalna przed lądowaniem człowieka na Księżycu. Załoga Apollo 10 w skład której weszli Thomas Stafford – dowódca, pilot modułu dowodzenia John Young i pilot lądownika księżycowego LM (Lunar Module) Eugene Cernan miała przetestować większość procedur związanych z lądowaniem na Srebrnym Globie. 21 maja Apollo 10 jest już w pobliżu Księżyca. Stafford i Young przechodzą do lądownika, który nazwano ‘Snoopy’ i odłączają się od modułu dowodzenia. Pojazd obniża swoją orbitę. W pewnym momencie leci zaledwie 15 kilometrów nad powierzchnią Księżyca. Wbrew obiegowej opinii astronauci nie mieli jednak możliwości wylądowania na Srebrnym Globie, nawet gdyby chcieli przeciwstawić się planowi lotu opracowanemu przez NASA, ponieważ Snoopy nie był do tego przygotowany. Lądownik leci nisko nad powierzchnią Srebrnego Globu. Załoga sprawdza systemy LEM’a oraz fotografuje rejon przewidywanego miejsca lądowania następnej misji, Apollo 11. Następnie od lądownika zostaje odrzucona podstawa i astronauci w module załogowym wracją na wyższą orbitę. Tam dochodzi do połączenia z modułem dowodzenia.

apollo_10_lm.jpg

Stafford i Cernan witają się Youngiem, a pozbawiony załogi Snoopy zostaje odłączony i…. no właśnie. W odróżnieniu od innych misji ten lądownik nie roztrzaskał się o powierzchnię Księżyca ! Po separacji zdalnie włączono jego silnik, który… wprowadził Snoopiego na orbitę okołosłoneczną:

apollo-snoopy-3.jpg apollo-snoopy-2.jpg

Pytanie brzmi: gdzie Snoopy jest teraz ? Otóż znam na nie odpowiedź. Pewien Amerykanin opierając się na danych z NASA i korzystając z różnych symulacji wyliczył orbitę Snoopiego. Udało mi się znaleźć odpowiedni plugin do programu Celestia. Oto gdzie jest teraz lądownik:

apollo-snoopy-4.jpg

A oto krótki film przedstawiający ruch lądownika po orbicie (przepraszam za jakość):

click to play

Wszystko wskazuje na to, że Snoopy nie jest uszkodzony i być może któregoś dnia zostanie przechwycony i sprowadzony na Ziemię… 

Apollo - panoramy

March 13th, 2007

Ostatnio przeglądając tę stronkę stwierdziłem, że na pierwszy rzut oka zaczyna przypominać atlas zwierząt. Wracam zatem do źródeł, czyli do zdjęć Księżyca. Czy po prawie 40 latach od pierwszego lądowania na Srebrnym Globie coś nas może jeszcze zaskoczyć ? Widzieliśmy już setki, jeśli nie tysiące zdjęć z programu Apollo. Ale chyba jeszcze nigdy nikt nie zmontował ich tak ciekawie jak autorzy tego serwisu:

apollo-panorama.jpg

Tak. Dobrze się domyślacie. To panoramy Księżyca. Dzięki nim możecie poczuć się jak astronauci. Jeśli na dodatek dysponujecie dobrym i dużym monitorem, to gwarantuję że efekt będzie porażający. Co ciekawe, możemy zobaczyć panoramy wszystkich księżycowych misji (naturalnie z wyjątkiem Apollo 13). Niestety radość oglądania ma swoją cenę - trzeba zainstalować QuickTime’a. Nie cierpię tego programu, ale się poświęciłem. Było warto. Moja małżonka spoglądając na panoramę Apollo 17 powiedziała: “Boże, to wygląda jak piekło”. Jestem innego zdania. Angielskie określenie “Magnificent desolation” pasuje idealnie. Cóż mogę dodać ? Chciałbym tam kiedyś być.

Oto link do serwisu: http://www.panoramas.dk/moon/mission-apollo.html

Myszy w kosmosie

March 10th, 2007
mysz.jpg

W ostatnim tekście walczyłem z mitem związanym z obecnością karalucha (jak się później okazało plastikowego) na pokładzie Apollo 12. Tymczasem okazuje się, że w misjach księżycowych jednak brały udział zwierzęta. Na pokładzie Apollo 16 podróż wokół Księżyca odbyły nicienie. Natomiast na pokładzie Apollo 17 znalazło się pięć myszy z gatunku pocket mouse (Perognathus longimembris). Oczywiście myszy wielokrotnie wysyłano w kosmos już wcześniej, ale tym razem naukowcy mieli ostatnią szansę sprawdzenia wpływu promieniowania występującego w tzw. „głębokim kosmosie” na tkankę mózgową. Naukowcy chcieli zbadać czy wysokoenergetyczne cząsteczki promieniowania (HZE) mogą stanowić zagrożenie dla astronautów w czasie dłuższych misji kosmicznych odbywających się w znacznej odległości od Ziemi (poza oddziaływaniem pasów Van Allena). W tym celu na kilka tygodni przed lotem myszom wszczepiono pod skórę czaszki specjalne silikonowe czujniki, które miały rejestrować uderzenia cząsteczek. Następnie zwierzęta umieszczono w specjalnie zaprojektowanym pojemniku podzielonym na styropianowe przegrody.

apollo-mysz.jpg

Perognathus longimembris zostały wybrane do eksperymentu nieprzypadkowo. Ten gatunek charakteryzuje się bowiem dużą odpornością na niesprzyjające warunki zewnętrzne i rzeczywiście, nie był to dla myszy lot specjalnie komfortowy. Przed startem pojemnik został hermetycznie zamknięty, a w środku umieszczono jedynie pożywienie i substancję pochłaniającą dwutlenek węgla. Przez cały czas myszy oddychały powietrzem zgromadzonym wewnątrz pojemnika, a wodę czerpały z pożywienia. Całe urządzenie nie wymagało zasilania i właściwie astronauci mogli o nim w ogóle zapomnieć.

 

mysz-trasa.jpg

Po powrocie Apollo 17 na  Ziemię okazało się, że jedna z myszy nie przeżyła lotu. Sekcja wykazała wylew krwi w okolicy ucha środkowego, co jednak jak się wydaje nie miało nic wspólnego z promieniowaniem kosmicznym. Stan pozostałych zwierząt naukowcy określili jako „dobry”. Analiza silikonowych czujników wykazała tylko śladowe ilości efektów uderzeń cząstek promieniowania kosmicznego.

A zatem myszy nie mogły nawet zobaczyć Księżyca, bo w pojemniku nie było okien. Mysia brać może zatem w dalszym ciągu marzyć że ziemski satelita jest zrobiony z sera. Zresztą jeśli myślicie, że jest inaczej wejdźcie na moon.google.com i wykonajcie maksymalne zbliżenie….Więcej o zwierzętach w kosmosie wkrótce

Apollo - mity i fakty

February 27th, 2007

Program Apollo fascynuje do dziś wiele umysłów. Nic zatem dziwnego, że obrósł on różnymi opowieściami, nie do końca prawdziwymi. Co jakiś czas będę bawił się w „pogromcę mitów” starając się weryfikować niektóre historie. Na początek Pan Gorski i Karaluch Na Księżycu.

armstrong.jpg„Powodzenia, panie Gorski”

Podobno w czasie swojego spaceru po powierzchni Srebrnego Globu Neil Armstrong rzucił nagle w mikrofon enigmatyczne zdanie: „Powodzenia, panie Gorski”. Ponoć kontrolerzy w Houston pomyśleli, że chodzi o jednego z radzieckich kosmonautów. Tyle tylko, że ani w USA ani w ZSRR nikt o takim nazwisku nigdy nie brał udziału w żadnym z programów kosmicznych. Jak głosi mit, po latach Armstrong wyjaśnił o co mu wówczas chodziło. Otóż kiedy jeszcze w dzieciństwie Neil grał na podwórku z kolegą w baseball pewnego razu piłka wylądowała w ogródku sąsiadów, tuż pod otwartym oknem sypialni. Neil schylając się po piłkę usłyszał jak pani Gorski wrzeszczy do męża: „Seks oralny ?! Chcesz seksu oralnego ?! Będziesz miał seks oralny jak ten dzieciak z przeciwka przespaceruje się po Księżycu”. To piękna historia, ale niestety nieprawdziwa. Przeanalizowałem transkrypcje wszystkich rozmów prowadzonych pomiędzy Aldrinem, Armstrongiem i Houston i nie znalazłem tego zdania. Sam Neil powiedział w 1995 roku w jednym z wywiadów: „Ten dowcip ma jakiś rok. Usłyszałem go w telewizyjnym programie Buddyego Hacketta”.

karaluch.jpgKaraluch na Księżycu

Pierwszymi astronautami były oczywiście zwierzęta. Nie tylko szympansy i psy, ale także pająki, muchy, nicienie oraz żółwie. Te ostatnie Rosjanie wysłali w podróż wokół Księżyca (i nawet udało im się wrócić). Ale czy pomijając bakterie, obecne z pewnością w jelitach astronautów jakieś zwierzęta brały udział w programie Apollo i czy wylądowały na Księżycu ? W Internecie krąży opowieść zgodnie z którą na pokładzie Apollo 12 jakimś cudem znalazł się karaluch. Astronauci pokazali go nawet w czasie transmisji telewizyjnej:

karaluchtv.jpg

Zgodnie z mitem, po powrocie załogi na Ziemię kapsuła Apolla została dokładnie przeszukana i… nie znaleziono insekta. Wniosek – robal został na Księżycu. A znając umiejętności adaptacyjne karaluchów, być może nawet tam sobie żyje do dziś… Ok. Dość żartów. Na pokładzie Apollo 12 rzeczywiście znalazł się karaluch. Tyle że sztuczny. Umieścili go w pojemniku z jedzeniem dowcipni koledzy z załogi rezerwowej, ci sami którzy dodali do instrukcji EVA zdjęcia rozebranych pań z Playboya. Karaluch rzeczywiście został zaprezentowany w telewizji, tyle że w czasie drogi powrotnej, a zatem na Księżycu nie ma w tej chwili nawet sztucznego karakona… A zresztą, nawet gdyby w lądowniku księżycowym znalazł się jakiś owad, to i tak przecież nie pozostałby na Księżycu, tylko roztrzaskałby się wraz z LEM’em o Srebrny Glob po jego odrzuceniu.

Czekam na kolejne opowieści „prawdziwe inaczej”.

Radziecki LEM i komputer lądownika

February 26th, 2007

Dziś publikuję tekst Grzegorza, który przysłał kilka zdjęć radzieckiego lądownika księżycowego. Grzegorz nawiązał do mojego ostatniego posta w którym napisałem, że LEM stworzony przez ekipę Grummana był najbrzydszym pojazdem jaki kiedykolwiek powstał na świecie. Grzegorz napisał:

Wydaje mi się, że radziecki lądownik księżycowy był znacznie brzydszy:

 lkextkor.jpg lkpanel.jpg soviet-lkintr.jpg

Jeśli chodzi o komputer pokładowy (w amerykańskim LEM-ie) to pomimo problemów wynikających z ówczesnego rozwoju technologii (pamięć 74 Kb, 4Kb RAM, zegar 0.043 MHz, brak twardego dysku, waga 30 kg, itp.) według mnie pomógł on Amerykanom wygrać z Rosjanami wyścig na Księżyc.

apollo_dsky.jpg apollo_dskyleb.jpg apollocomputer2.jpg

Czy ktoś wie jak nazywał się program komputerowy, którego używali Amerykanie w czasie lotów na Księżyc i kto go napisał ?

Pytania są niezłe. I chyba znalazłem na część z nich odpowiedź. Komputer nazywał się AGC (Apollo Guidance Computer). W każdej misji księżycowej wykorzystywane były dwa takie komputery (jeden w module załogowym i jeden w lądowniku), które składały się identycznych komponentów, ale różniły się oprogramowaniem. W lądowniku zainstalowana była aplikacja o nazwie LUMINARY, natomiast moduł załogowy wyposażony był w software COLOSSUS ( w większości misji). Komputer AGC został skonstruowany w Laboratorium Przyrządów w MIT (Massachutsetts Institute of Technology) znanym jako “Draper Labs”. Łącznie wyprodukowano 75 jednostek oraz 138 wyświetlaczy i klawiatur. Ponadto w misjach Apollo lądowniki wyposażone były zupełnie oddzielny system AGS (Abort Guidance System) znany także jako AEA (Abort Electronics Assembly). Było to urządzenie które miało zostać wykorzystane jedynie w sytuacji awaryjnej, kiedy doszłoby do przerwania procedury lądowania na Księżycu. Na jednej ze stron NASA znalazłem nawet emulator software’u z Apolla, ale uprzedzam, to oprogramowanie wyjątkowo nieprzyjazne dla użytkownika:

http://www.ibiblio.org/apollo/#Licensing

Uproszczoną wersję AGC można znaleźć również w dodatku APOLLO do symulatora kosmicznego ORBITER. (Link do programu znajduje się w dziale “linki”)

A tak przy okazji - Agnieszka o której wspaniałym modelu LEM-a wspomniałem w ostatnim poście otrzymała za swoje dzieło wyróżnienie w międzynarodowym konkursie modelarskim. Gratulacje !

“L” jak Lądownik

February 25th, 2007

Lądownik księżycowy to jeden z najbardziej fascynujących i … powiedzmy sobie szczerze najbrzydszych pojazdów jakie kiedykolwiek powstały na Ziemi. Został stworzony przez zespół inżynierów pod kierunkiem Tomma Kelly’ego z firmy Grumman. Pająkowaty kształt lądownika znają wszyscy. Ale nie wszyscy wiedzą, że przeszedł on do historii właściwie pod dwiema nazwami: LEM, czyli Lunar Excursion Module oraz LM: Lunar Module. Skąd ta różnica ? Otóż w NASA uznano w pewnym momencie, że słowo “Excursion” kojarzy się za bardzo z wycieczką szkolną. Ale jednak pierwotna nazwa pozostała i dziś także jest używana.

LEM przechodził wiele modyfikacji. Droga od pierwotnej koncepcji do pojazdu który wylądował na Księżycu była bardzo długa:

lem1.jpglem2.jpglem4.jpglem3.jpgapollo11_lem_big.gif

Pierwszy załogowy lot modułu księżycowego miał miejsce podczas misji Apollo 9, 7 marca 1969 roku, ostatni 14 grudnia 1972 roku w czasie misji Apollo 17.LEM od samego początku przysparzał swoim konstruktorom wiele kłopotów - wiele z nich związanych było z komputerem pokładowym. Jeszcze na kilka miesięcy przed przewidzianym terminem załogowego lotu na Księżyc lądownik nie był gotowy. Właśnie dlatego NASA zdecydowała się zorganizować w grudniu 1968 roku misję Apollo 8, czyli lot wokół Srebrnego Globu, bez lądownika. Wadliwe działanie komputera pokładowego dało o sobie znać także w krytycznej fazie misji Apollo 11, kiedy komputer uruchomił alarm informując o zbyt dużej ilości napływających informacji, których nie był w stanie przetworzyć. Na szczęście najlepszy komputer świata, czyli ludzki mózg należący do Neila Armstronga doskonale sobie w tej sytuacji poradził…

Lądownik do dziś fascynuje wielu mieszkańców naszej planety. Niewątpliwie należy do nich Agnieszka, która kilka dni temu ukończyła pracę nad plastikowym modelem LEM-a:

apollo-11-aga.jpg

Przyjrzyjcie się dokładnie. Widać każdy szczegół. Oryginalny zestaw na podstawie którego powstawał model łagodnie rzecz ujmując był bardzo ogólnikowy. Aga dodała całą masę szczegółów, poświęcając wiele godzin pracy i niezliczoną ilość opakowań po “michałkach”. Dla mnie efekt jest bombowy.

A tak przy okazji - amerykańska flaga pozostawiona przez Aldrina i Armstronga na powierzchni Srebrnego Globu w chwili obecnej… leży w księżycowym pyle. Przewróciła się w czasie startu górnego stopnia modułu.

Kobiety na Księżycu !

February 19th, 2007

Postanowiłem kontynuować wątek śmiesznych ciekawostek związanych z programem Apollo. W internecie pojawia się wiele tego typu informacji. Niektóre z nich to półprawdy, lub wręcz historie wyssane z palca. Kiedy ostatnio natrafiłem na informację o tym, że astronauci biorący udział w misji Apollo 12 byli zaopatrzeni w zdjęcia roznegliżowanych panienek od razu pomyślałem że mam do czynienia właśnie z przypadkiem plotki. Ale nie… sprawdziłem w dwóch niezależnych źródłach (jak każe stara zasada BBC) i okazało się że to prawda. Ale do rzeczy. Misja Apollo 12 obfitowała w wiele śmiesznych sytuacji takich jak na przykład słynna historia z karaluchem na pokładzie, czy pierwszymi słowami Pete Conrada, który po wyjściu z lądownika miast wygłosić jakąś filozoficzną sentencję powiedział po prostu “Cóż, może dla Neila to był mały krok, dla mnie jest jednak całkiem spory”. Dwie i pół godziny później Pete Conrad i Al Bean w czasie spaceru księżycowego sięgnęli po schowane w kieszeniach skafandrów instrukcje zawierające procedury badań gruntu. Kiedy Conrad  otworzył książeczkę nieco się zdziwił…

apollo playmate 1

Pokazał swoją instrukcję Beanowi, który szybko odwrócił stronę i przekonał się, że on też nie jest pozbawiony na Księżycu kobiecego towarzystwa…

Apollo playmate 2

Zachęcam do powiększenia zdjęć i przeczytania komentarzy. Autorami żartu byli członkowie załogi rezerwowej Apollo 12 (którzy zresztą wszyscy wzięli udział w misji Apollo 15). Koledzy postanowili zrobić żart Trzeciemu i Czwartemu Człowiekowi Na Księżycu umieszczając w instrukcjach kserokopie zdjęć z Playboya. Pani na pierwszym zdjęciu nazywa się Regan Wilson i była Miss Października 1967. Pani poniżej to Cynthia Myers i jak łatwo można wywnioskować patrząc na jej skąpy ubiór, była Miss Grudnia, w roku 1969. Pewne źródła podają informację o jeszcze dwóch zdjęciach dołączonych do instrukcji, ale nie udało mi się tego potwierdzić . A zatem były kobiety na Księżycu. Ciekawe tylko co na to feministki ?

Apollo 13 - rachunek za holowanie

February 17th, 2007

Mamy środek weekendu, a zatem postanowiłem zaprezentować coś luźniejszego. Pamiętacie feralną misję Apollo 13 ? Jeśli nie, to odsyłam do jednego z odcinków mojego cyklu “Podbój kosmosu - nauka, czy polityka ?”. Krótko przypomnę, że po eksplozji zbiornika z tlenem znajdującego się module silnikowym (CSM) astronauci musieli ewakuować się do lądownika księżycowego (LM) i tam spędzili ponad 50 godzin w czasie drogi powrotnej na Ziemię. Lądownik został wykorzystany jako rodzaj szalupy ratunkowej, ponieważ posiadał własne zasilanie i oczywiście zbiorniki z tlenem.

Krótko po zakończeniu misji producent lądownika, firma Grumman przesłała spółce North American Rockwell (która zaprojektowała i wyprodukowała moduł silnikowy) rachunek, zawierający m.in. … opłatę za holowanie. Poniżej kopia tego rachunku:

ap13 rachunek

Postanowiłem przetłumaczyć ten dokument. Chwilę to trwało, ale zrywałem boki ze śmiechu. Oto polska wersja rachunku:

pdf-icon.jpg

A co na to wszystko North American Rockwell ? Otóż kilka dni po otrzymaniu rachunku firma wydała oficjalne oświadczenie w którym napisała , że przed wysłaniem tego typu dokumentu księgowi Grummana powinni docenić fakt, iż wcześniej spółka Rockwell nie obciążała Grummana opłatami za … transport lądownika na Księżyc.